NEW |   Dwumiesięcznik społeczno-polityczny poświęcony Europie Wschodniej
en ru ua
O NAS | REDAKCJA | PRENUMERATA | GDZIE NAS KUPIĆ | REKLAMA | WYDAWCA | KONTAKT | RSS RSS
14 listopada, poniedziałek, godz. 11.30, sala konferencyjna Ossolineum, pl. Biskupa Nankiera 17, Wrocław

Konferencja poświęcona bieżącej sytuacji społeczno-ekonomicznej na Białorusi. W ramach zaplanowanych paneli dyskusyjnych, w których wezmą udział czołowi polscy i niemieccy eksperci do spraw Europy Wschodniej, porównane zostaną wyznaczniki polityki wobec Białorusi prowadzonej przez dyplomacje obu krajów.
Czytaj dalej >>

Trzy dwudziestolecia

2011-08-27 16:00:01
(komentarze: 3)

kategorie: Dyskusje
autor: pp

24, 25 i 27 sierpnia 1991 roku uzyskiwały niepodległość odpowiednio Ukraina, Białoruś oraz Mołdawia. Trzy państwa niegdyś wchodzące w skład Związku Radzieckiego. Chociaż są one do siebie podobne, to jednak przez ostatnie dwadzieścia lat rozwijały się niezależnie od siebie i – w różnym stopniu – od Centrum. Co działo się przez ten okres? Jakie nasuwają się refleksje? I co w przyszłości czeka Ukrainę, Białoruś i Mołdawię?

Paweł Wołowski: „Nie dając demokracji ani państwa prawa w wydaniu zachodnim, niepodległość zainicjowała niezależny byt państwowy, który – z perspektywy dwudziestu lat istnienia – odznacza się trwałością i stabilnością. Ukraina i Białoruś nie są państwami sezonowymi i będą, jak można sądzić, sąsiadami Rzeczpospolitej przez długie dekady”.

Ołeksandr Paschawer: „Wielu uważa, że jeśliby prezydent Leonid Kuczma prowadził inną politykę, to na Ukrainie sytuacja rozwinęłaby się jak w Czechach czy Polsce. (…) Jestem przekonany, że jeśli Kuczma spróbowałby działać inaczej, to nie rozmawialibyśmy dzisiaj o Ukrainie, bo nie istniałoby takie państwo. Ono powstało na skutek łańcucha wydarzeń, których nie można było zmienić”.

Tomasz Kułakowski: „Do utrwalenia dominacji Moskwy nad Dnieprem przyczyniła się Unia Europejska. W zachęcaniu Ukrainy do transformacji na wzór środkowoeuropejski nie zrobiła nic albo niewiele. Nie zaproponowała stowarzyszenia, o perspektywie członkostwa nie wspominając, odgrodziła się nową, szengeńską kurtyną, wprowadziła upokarzające wizy”.

Andrij Bondar: „Sekret ukraińskiej zależności od Rosji polega nie tylko na naszej gazowej narkomanii, a przede wszystkim na tradycyjnej mentalnej niezdolności do odejścia od poradzieckiego dyskursu, gdzie wszystko rozwiązuje się przez ustne porozumienia, rejderstwo, protekcjonizm i zależność sądów od władzy. Najmniejsza modernizacja państwa (...) dla ukraińskich elit oznaczałaby tylko jedno: totalne zniszczenie”.

Piotr Andrusieczko: „Po dwudziestu latach widać na Ukrainie wyraźne zmęczenie obecnymi elitami politycznymi. Większość dzisiejszych figur politycznych jest na scenie od lat dziewięćdziesiątych XX wieku i dla wielu Ukraińców różnice pomiędzy poszczególnymi formacjami politycznymi są wyłącznie formalnej natury. Świadczy o tym wzrost liczby zwolenników głosowania »przeciw wszystkim« – niektóre badanie szacują ich liczbę na około 20 procent”.

Aleksander Kwaśniewski: „W ukraińskich warunkach – bez względu na barwy partyjne – nie da się prowadzić innej polityki niż balans między Rosją a Unią Europejską. Nie krytykuję władz Ukrainy za to balansowanie, natomiast niedostatkiem tej polityki jest brak zdefiniowania głównego celu. Myśmy sobie powiedzieli, że chcemy być członkiem Unii Europejskiej i NATO. Ukraina ciągle się waha, ale ten rok może być przełomowy”.

Piotr Pogorzelski: „Przyjeżdżający na Ukrainę Polacy często narzekają i konstatują: »poradziecki syf, bieda, kiła i mogiła«. (...) Tak, nie ma wątpliwości, że nasz kraj jest bogatszy, tylko zastanówmy się, czy gdyby nie pomoc Unii Europejskiej, to nasza wieś wyglądałaby lepiej od ukraińskiej, czy polskie drogi, na które i tak narzekamy, byłyby lepsze od tych, które są na Ukrainie?”.

Małgorzata Nocuń: „W tej historii brak romantycznej walki i wzniosłych uczuć: dwadzieścia lat temu Białoruś nie miała wyjścia, ogłosiła niepodległość, bo zmienił się otaczający ją świat. Większość społeczeństwa modliła się, żeby Sojuz przetrwał, i bała się nowego”.

Kamil Kłysiński: „O ile sam fakt umocnienia się niepodległej Białorusi i uformowania – w dużej mierze pod wpływem propagandy państwowej – świadomej oraz patriotycznie nastawionej większości społeczeństwa można uznać za sukces, o tyle już treść tego państwa można zaliczyć do porażek”.

Kamil Całus: „Mołdawia po dwudziestu latach niepodległości to kraj sprzeczności, niepewności i ciągłej zmiany. Mimo to, jak się wydaje, ta młoda republika przeszła już najtrudniejszy okres. Zdołała wychować pokolenie, które potrafiło dokonać pierwszej od lat manifestacji politycznej i wpłynąć na bieg historii swojego kraju”.

Sukcesy pozorne i rzeczywiste

2011-08-26 00:00:00

kategorie: Publicystyka
autor: Kamil Kłysiński

W części republik radzieckich rozpad ZSRR był katalizatorem kumulujących się od lat dążeń niepodległościowych, opartych na silnym poczuciu odrębności narodowej, a niekiedy nawet cywilizacyjnej. Jednak w przypadku Białorusi sytuacja wyglądała nieco inaczej.
Czytaj dalej >>

Polska – partner Wschodu

2011-07-01 00:00:00
(komentarze: 2)

kategorie:
autor: Paweł Wołowski


„Polska – partner Wschodu” – tytuł ten wyłonił się podczas redakcyjnej dyskusji jako skrótowa nazwa projektu pod tytułem „Prezydencja Polski w Unii Europejskiej a Partnerstwo Wschodnie – w poszukiwaniu synergii”, współfinansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Chcielibyśmy, aby również ta strona internetowa – jako integralna część projektu – stała się forum wymiany myśli na temat wyzwań i możliwości polskiej prezydencji odnośnie do promowania idei Partnerstwa Wschodniego i intensyfikacji działań Unii Europejskiej w ramach wschodniego wektora jej polityki.

„Polska – partner Wschodu” jest hasłem dość oczywistym. Mamy swoje interesy na Wschodzie, z Partnerstwa Wschodniego uczyniliśmy sztandarowy projekt europejski. Jednak czy będąc partnerem Wschodu, nie możemy (lub nie powinniśmy) być także w pewnej mierze partnerem państw Południa? Algieria czy Libia to przecież potencjalni dostawcy gazu skroplonego do naszego planowanego terminalu w Świnoujściu. Ponadto metoda „przeciągania liny” pomiędzy unijnym lobby południowym, optującym za większym zaangażowaniem politycznym i finansowym na rzecz państw basenu Morza Śródziemnego, a lobby wschodnim, domagającym się tego samego dla wschodniego sąsiedztwa Unii, nie jest zbyt efektywna. W ostatnich latach skuteczne okazywały się działania tych państw unijnych, które – jak Niemcy czy Szwecja – występując z nowymi pomysłami dla wschodniego sąsiedztwa, uwzględniały zarazem interesy lobby południowego. Czy Polska nie powinna działać podobnie?

Jak odnieść się do dylematu wyboru między demokratyzacją a stabilizacją? Może on w całej ostrości ujawnić się niedługo na przykładzie Białorusi. Polska – partner Białorusi? Oczywiście – odpowie większość Polaków. Zarazem większość z nas będzie rozumiała to partnerstwo jako relację ze społeczeństwem białoruskim, a nie z władzami. Okazuje się jednak, że – zwłaszcza w momentach przesileń – skuteczność polityki zależy od dobrych kontaktów z władzami, czego przykładem są działania Polski na rzecz pomarańczowej rewolucji.

Wreszcie, czy aktualna oferta Unii dla państw wschodniego sąsiedztwa jest wystarczająco „pociągająca”? Czy na obecnym etapie stosunków okaże się siłą napędową modernizacji i reformy państwa? Czy – i ewentualnie, jak długo jeszcze – Brukseli uda się zachować atrakcyjność Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, wykreślając z oferty najbardziej pożądaną nagrodę – członkostwo?

Zapraszamy do dyskusji.

Paweł Wołowski

Rozmowa Tomasza Kułakowskiego z Vladem Filatem Mołdawia: od reintegracji do integracji
Artykuł Kamila Całusa i Piotra Oleksego  Success story pilnie potrzebne, czyli mołdawskie oczekiwania wobec polskiej prezydencji
Rozmowa Piotra Pogorzelskiego z Pawłem Klimkinem Przede wszystkim integracja ekonomiczna
Artykuł Kamila Kłysińskiego Białoruś – równanie z wieloma niewiadomymi
Artykuł Kakhi Gogolashvilego Polska prezydencja – największa szansa dla Gruzji
Artykuł Rubena Mehrabiana Polskie inspiracje w armeńskiej polityce
Artykuł Marty Jaroszewicz Umowa stowarzyszeniowa z Unią Europejską: jak to widzi Ukraina?

Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Białoruś – równanie z wieloma niewiadomymi

2011-06-13 07:30:00

kategorie: Publicystyka
autor: Kamil Kłysiński

Polityczne represje na Białorusi wywołały kolejny kryzys w stosunkach z Unią Europejską. Prawdopodobnie kiepska kondycja białoruskiej gospodarki i naciski Rosji wymuszą na Aleksandrze Łukaszence ustępstwa wobec Unii. Jednak czy Bruksela będzie potrafiła skutecznie działać w nowej sytuacji?
Czytaj dalej >>
Relacja z pierwszego spotkania „Białoruś: ucieczka przed demokracją?” w ramach cyklu „20 lat po rozpadzie ZSRR: największa katastrofa geopolityczna czy sukces demokracji?”.

W dyskusji udział wzięli: Maszkiewicz, Dzikavitski, Gromadzki, Kłysiński, Kwiatkowska

Spotkanie odbyło się pod patronatem „Nowej Europy Wschodniej”.

Białoruś: ucieczka przed demokracją?

2011-04-12 18:00:00

kategorie: Polecamy
autor: pp

13 kwietnia, środa, godz. 17.00, Biblioteka Publiczna m. st. Warszawy, ul. Koszykowa 26/28, gmach im. S.S. Kierbedziów, sala konferencyjna

Podczas spotkania goście będą rozmawiać o aktualnej sytuacji na Białorusi, w kontekście wydarzeń  po 1991 roku. Debata organizowana jest w ramach cyklu „20 lat po rozpadzie ZSRR: największa katastrofa geopolityczna czy sukces demokracji?”.

Goście: Maszkiewicz, Dzikavitski, Gromadzki, Kłysiński, Kwiatkowska

Czytaj dalej >>

Nowa Europa Wschodnia 1/2009

2009-11-05 00:00:00

kategorie: Numer 1/2009
autor: pp