Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Rosja / 14.02.2021
Kuba Benedyczak

"Sojusz niedźwiedzia ze smokiem jest mitem". Rosję i Chiny łączy pragmatyzm z hierarchią w tle

- Całkowicie wykluczam powstanie sojuszu między Rosją i Chinami - mówi profesor Michaił Karpow w wywiadzie dla czasopisma "Nowa Europa Wschodnia". Sinolog rosyjski opisuje "patologiczne" relacje między Moskwą a Pekinem. Podkreśla, że Rosjanie są Europejczykami, tak jak Polacy, i wskazuje na podobieństwo obecnego postrzegania Zachodu przez władze w Moskwie i Warszawie.
Foto tytułowe
(Shutterstock)

W Dniu oprycznika, dystopii Władimira Sorokina, jest rok 2027. Rosję otacza wielki mur, Rosjanie konsumują wyłącznie chińskie towary, a Chiny to jedyny sojusznik cerkiewno-monarchistycznej Rosji. W Polsce Sorokin był za tę wizję łechtany „genialnym profetą”. Czy Pan jako rosyjski sinolog uważa jego wizję za trafioną?

Szanuję Władimira Sorokina jako pisarza, ale jego powieść to absolutna bzdura. Relacje rosyjsko-chińskie są patologiczne, nie przeczę, ale fakt, że powieść Sorokina tak bardzo się w Polsce spodobała, wynika z innej patologii: stosunków rosyjsko-polskich. Boli mnie to, bo Polska jest mi szczególnie bliska, przecież rozmawiam z panem w języku polskim. Mój tato był armatorem w Szczecinie, gdzie mieszkałem przez dwa lata.

Na czym polega patologia relacji rosyjsko-chińskich?