Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Transatlantyk / 11.03.2023
Susan Stewart

Zeitenwende – czy w Niemczech rzeczywiście doszło do przełomu?

Rosyjska wojna sprowokowała rewizję niemieckiego myślenia o Rosji, która wykroczyła daleko poza stosunki między tymi dwoma krajami. Zmianie uległo niemieckie rozumienie europejskiego i transatlantyckiego bezpieczeństwa. Przyśpieszyły prace nad reformą i rozszerzeniem Unii Europejskiej, zwiększono wydatki na obronność, a niemiecka gospodarka zaczęła dostosowywać się do nowych realiów.
Foto tytułowe
Kanclerz Olaf Scholtz podczas wizyty na Ukrainie 2022 rok (fot. Twitter)

Zeitenwende zostało omówione w kilku przemówieniach i artykule kanclerza Olafa Scholza. Wielu wysokich rangą członków niemieckiego rządu i posłów do Bundestagu zobowiązało się do przestrzegania jego założeń. Wynika to z przekonania, że Ukrainę należy wspierać „tak długo, jak będzie to konieczne”, a Rosja powinna przegrać rozpoczętą przez siebie wojnę. Jednocześnie pojawiają się oskarżenia, że Berlin nie spełnia swoich obietnic. Różnicę między tym, co Niemcy zadeklarowały, a co zrobiły, najwyraźniej widać, gdy omawiany jest temat dostaw broni. Mimo że sama decyzja o przekazywaniu Ukrainie uzbrojenia jest dowodem na przełom w niemieckim podejściu do polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, szybkość dostaw nie była do tej pory tak imponująca jak retoryka o tym zaangażowaniu. Początkowe wahania w sprawie przyznania Ukrainie statusu kandydata do UE, a także wiara niektórych polityków w negocjacje z Rosją (tzw. Mińsk III) rodzą również pytania o to, w jakim stopniu Niemcy poważnie traktują swoje zapowiedzi i Sojusz Północnoatlantycki.

Społeczeństwo niemieckie a historia

Dotychczasowa polityka Berlina wobec Moskwy była związana z pozytywnym nastawieniem do Rosji, na który składało się kilka czynników: doświadczenie współpracy energetycznej ze Związkiem Radzieckim (ZSRR), poczucie winy związane z odpowiedzialnością nazistowskich Niemiec za śmierć milionów radzieckich obywateli podczas II wojny światowej oraz wdzięczność za zgodę Moskwy na zjednoczenie Niemiec. (Dopiero w ostatnich latach w niemieckiej debacie pojawiła się informacja, że w stosunku do liczby mieszkańców największe straty w czasie wojny poniosły Ukraina i Białoruś).
"Wojna Putina - historyczny zwrot?". Prezentacja na konwencji partyjnej SPD w 2022 roku (fot. Wikicommons)

Istotny jest też stosunek niemieckiego społeczeństwa do Rosji. Częste kontakty z Rosjanami i rosyjskimi organizacjami wpłynęły na sympatię części Niemców do Rosji.

Zjawisko to jeszcze do niedawna było wzmacniane też skromną wiedzą o Ukrainie. Do tego warto zauważyć, że inaczej myślą o Rosji mieszkańcy wschodnich i zachodnich Niemiec. W dawnym NRD Rosja jest postrzegana bardziej pozytywne niż na zachodzie kraju. Ta różnica jest widoczna pomimo przełomu, do jakiego doszło 24 lutego 2022 roku.

Niemieckie społeczeństwo wciąż nie jest gotowe na to, aby Berlin stał się znaczącym podmiotem polityki bezpieczeństwa NATO. Jego część nadal ma poglądy pacyfistyczne i w związku z tym odnosi się ze sceptycyzmem do wydawania dużych funduszy na bezpieczeństwo i obronność, szczególnie gdyby miało to negatywnie wpłynąć na system pomocy społecznej.

Wyzwania

Niemcy są znane ze stopniowego wprowadzania zmian, stąd działanie pod presją czasu jest problematyczne. Dodatkowym utrudnieniem jest to, że niektóre zmiany są sprzeczne z interesami i poglądami części polityków i ludzi biznesu. 2014 rok podważył możliwość prowadzenia polityki skupionej na współpracy z Rosją, ale brak nowego podejścia pozwolił kluczowym podmiotom sądzić, że kryzys minie, a wtedy niektóre elementy dotychczasowej polityki będą mogły zostać przywrócone.
Realizację Zeitenwende utrudnia też brak myślenia strategicznego w niemieckich kręgach politycznych, zwłaszcza w sprawie bezpieczeństwa. Po II wojnie światowej oczekiwano od Niemiec, że przestaną dominować i pokażą, że są w stanie konstruktywnie współpracować z innymi państwami. Myślenie to zostało z powodzeniem wpojone osobom reprezentującym Niemcy i utrzymało się do dziś. Z tego powodu Berlin często woli działać w formatach wielostronnych niż samodzielnie. Szczególnie gdy aktywność ta dotyczy polityki międzynarodowej i bezpieczeństwa, choć w mniejszym stopniu ujawnia się, gdy mowa o gospodarce i energetyce.

Niemiecka biurokracja z pewnością nie jest najwolniejsza. Inaczej Niemcy nie znalazłyby się w czołówce państw przekazujących wsparcie dla Ukrainy. Mimo to są pewne problemy ze zbyt rozbudowaną biurokracją, na przykład w urzędzie zamówień publicznych Bundeswehry. Ponadto Niemcy pozostają w tyle pod względem cyfryzacji, co sprawia, że procedury trwają jeszcze dłużej, a niemiecka skłonność do optymalizacji spowalnia lub nawet wstrzymuje niektóre procesy.

Trudna sytuacja w UE

Stosunek Niemiec do Rosji i Ukrainy raczej nie zmieni się szybko. Poza wyżej wymienionymi czynnikami koalicja trzech partii nie zawsze jest w stanie podejmować szybkie decyzje. Wątpliwe, by Niemcy stały się wyraźnym liderem w kształtowaniu nowej polityki unijnej wobec Rosji bądź w kwestii bezpieczeństwa. Obecne problemy, z jakimi boryka się Berlin w relacjach z częścią członków UE, zwłaszcza z Polską i Francją, mogłyby znacząco utrudnić taką rolę.

Ścisła współpraca Niemiec ze wschodnimi członkami UE, takimi jak Polska i kraje bałtyckie, wydaje się naturalną konsekwencją wydarzeń, które pokazały, że państwa te trafnie oceniają charakter rosyjskiego reżimu i jego skłonność do przemocy. Taki sojusz okazuje się jednak niemożliwy do skonsolidowania przede wszystkim ze względu na wysoce problematyczny charakter relacji polsko-niemieckich. Niestety, partia rządząca w Polsce ma silnie antyniemieckie podejście, które prawdopodobnie nie ulegnie zmianie lub wręcz zostanie wzmocnione w związku ze zbliżającymi się wyborami jesienią 2023 roku.
Susan Stewart jest starszą analityczką The German Institute for International and Security Affairs.
Problemy z polską reputacją w Brukseli i w stolicach innych członków Unii, które są związane z tematem polskiej praworządności, sprawiają, że także Warszawa może mieć trudności w odegraniu kluczowej roli przy określaniu nowej polityki UE wobec Rosji.