Nowa Europa Wschodnia (logo/link)
Międzymorze / 21.11.2020
Jarosław Kociszewski

Podcast: Rosja nie odpuści Białorusi. Dlatego Putin nie uratuje Łukaszenki

Protesty na Białorusi nie są wymierzone w Rosję, lecz to może się zmienić. Moskwa widzi toksyczność Łukaszenki, ale nie chce stracić wpływów. Nie może przy tym zrazić do siebie Białorusinów, choć sukces ich rewolucji może być przykładem dla Rosjan.
Foto tytułowe
Aleksandr Łukaszenka u Władymia Putina (Biuro prasowe Kancelarii Prezydenta Rosji)



Białoruskie przebudzenie postawiło Rosję w trudnej sytuacji. Kreml widzi, że Aleksandr Łukaszenka stracił legitymację brutalnie pacyfikując protesty społeczne. Równocześnie zwycięstwo rewolucji i obrazy białoruskiego prezydenta uciekającego za granicę w śmigłowcu byłyby sprzeczne z interesem Władymira Putina. To byłby niebezpieczny przykład dla Rosjan.

Dlatego Moskwa popiera reżim, choć bardziej w deklaracjach niż w rzeczywistości. Nie może doprowadzić do sytuacji, w której Łukaszenka będzie postrzegany jako satrapa siedzący na rosyjskich bagnetach. To mogłoby zrazić Białorusinów i jednoznacznie popchnąć ku Zachodowi. Rosja przede wszystkim nie chce powtórki scenariusza ukraińskiego i utraty wpływów. Osoba Aleksandra Łukaszenki, czy stworzony przez niego system władzy, ma tu znaczenie drugorzędne.

Cała seria podcastów Białoruskie przebudzenie
Projekt dofinansowany przez Fundację Solidarności Międzynarodowej w ramach polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Publikacja wyraża wyłącznie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Fundacji Solidarności Międzynarodowej ani Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.